ORW Leoncin Secymin Wychódźc
Integracja lokalna, budowa oferty wspólnej z innymi uczestnikami projektu
[smartslider3 slider=111]
Lider Daniel Rutkowski zgłosił się do projektu, jako przedstawiciel NGO reprezentujący Fundację MyTuTeraz, której głównym celem jest rozwijanie terenów wiejskich, ze szczególnym uwzględnieniem Gminy Leoncin. Lider osobiście jest zaangażowany w działania w projekcie polsko-holenderskim w ramach programu „Partners for International Business”, w którym gmina Leoncin bierze udział. Fundacja dopiero co została zarejestrowana, ale zasób wiedzy i doświadczenia osób ją tworzących jest znaczny. Lider określił swój zespół, jako ludzi gotowych do działania, a założenie fundacji jako pierwszy krok to tego, by rozwinąć działania rozwijające gminę – ma ona bogatą historię związaną z Olendrami, bogaty zasób przyrodniczy (Kampinoski Park Narodowy), w miejscowości Secymin kiedyś funkcjonowała przeprawa. Na tych zasobach Lider i jego zespół chcą budować działania w gminie.
Według diagnozy lidera, mieszkańcy gminy nie w pełni znają historię, jaka wiąże ich miejsce zamieszkania Wisłą, nie są również świadomi potencjału, jakim w związku z tym dysponują. Lider z zespołem chcą rozpocząć szereg działań, które przybliżą historię gminy jej mieszkańcom i zachęcą do korzystania z rzeki rekreacyjnie i wypoczynkowo. Jednocześnie intensywne działania chce również skierować na rozwój turystyki wiślanej i budowanie strategii długofalowej współpracy pomiędzy samorządem, NGO i lokalnymi przedsiębiorcami. To dlatego właśnie Projekt ORW wpisał się w działania, które już były zaplanowane.
Planowane działania na maj to spotkanie dzieci i młodzieży z lokalnych szkół (gm. Leoncin i Czosnów) z flisakami płynącymi Królewskim Flisem na Wiśle, a w czerwcu – "Moja Wisła", spotkanie z lokalnymi liderami i przedstawicielami biznesu. Spotkanie miałoby na celu opracowanie wspólnej koncepcji wykorzystania możliwości, jakie daje Wisła, z myślą o przedstawieniu jej lokalnym władzom. Na czerwiec zaplanowano też wydarzenie „Przystanek Pielgrzymki św. Zygmunta w Parafii w Leoncinie”, mieszkańcy wspólnie z przedstawicielami parafii powitaliby pielgrzymów.
Pomysł zgłoszony do projektu ORW to "Bieg Wiślany" na dystans 5 km i 10 km, wzdłuż wału po drogach gminnych, z finałem w Nowym Secyminie, w miejscu organizacji "Pikniku Wiślanego", gdzie wpłynie Flis ORW.
Rezultat, jakiego spodziewali się organizatorzy, to udział około 500 mieszkańców ( uczestników biegu i kibiców), a także udział przedstawicieli samorządu, organizacji pozarządowych i biznesu.
Podczas pierwszego spotkania w Warszawie, lider przedstawił pomysł na wydarzenie, jednocześnie zapoznał się z liderem z Czerwińska i wolontariuszką ze Smoszewa i okazało się, że to był największy impuls do działania dla całej trójki. W takcie spotkania (i zaraz po, gdyż liderzy po powrocie spotkali się w Smoszewie) zrodził się pomysł na połączenie sił. Lider chciał nie tylko wspólnie zorganizować wydarzenie, ale też aby z tej współpracy wynikło coś więcej – np. zaangażowanie do współpracy samorządu i przedsiębiorców. To był główny temat konsultacji z ekspertką – jak włączać samorząd, jak planować działanie z samorządem.
Po spotkaniu w Warszawie zmienił się plan wydarzenia. Zmianie uległ termin, który zależny był od daty wpłynięcia Flisu ORW, wydarzenie „Piknik Wiślany”, Nowy Secymin, zaplanowano na 06.08.2017, w godzinach 12:00–18:00. Głównym punktem programu pikniku miało być przybycie Flisu ORW i czas tak zaplanowano, aby ugościć przybyłych flisaków i rozpocząć dyskusję na temat kultury żeglowania po Wiśle.
Teren imprezy podzielono na kilka stref:
• Strefa piknikowa – ze sceną oraz sprzętem muzycznym, a także ustawionymi przed nią ławkami dla gości.
• Strefa ognisk - zaplanowano jedno ognisko, nad którym będą czuwać harcerze lub strażacy.
• Strefa gastronomiczna – w tej strefie będzie możliwość zakupu produktów na grilla oraz innych produktów spożywczych. Do strefy gastronomicznej zaproszeni zostaną lokalni wytwórcy oraz punkty gastronomiczne.
• Strefa wystawiennicza – strefa, w której będą miały możliwość wystawienia się osoby, firmy oraz organizacje, które są związane z regionem.
• Strefa rekreacyjna – miejsce z różnymi atrakcjami m.in. dla dzieci, zorganizowane przez lokalne firmy.
W ramach pikniku miała odbyć się również część kulturalna, którą poprowadzi zaproszona osoba. Planowane były występy artystyczne oraz oprawa muzyczna.
Dodatkowe atrakcje dla uczestników pikniku:
• Zawody wędkarskie – zorganizowane w godzinach porannych, wręczenie nagród podczas pikniku. Organizatorem zawodów byłoby Koło Wędkarskie.
• Zorganizowanie, m.in. dzięki pomocy uczestników Flisu ORW, przeprawy przez Wisłę z Secymina do miejscowości Wychódźc.
Lider w trakcie przygotowania wydarzenia zmagał się z różnymi przeciwnościami, takimi jak m.in. negocjowanie zakresu wsparcia z samorządem i działań wspierających z organizacjami oraz przedsiębiorcami (ktoś się wycofał, ktoś nowy dołączył na innych zasadach itp.). Momentem kryzysowym dla lidera było wycofanie się z działań pozostałych członków Fundacji, którzy ze względu na ograniczone możliwości czasowe nie mogli się zaangażować w pełnym wymiarze w projekt. Działanie nabierało rozmachu, co przekładało się bezpośrednio na wzrost obowiązków, które zaczęły spoczywać na nich, jako zespole. Dla lidera brak możliwości wzięcia odpowiedzialności za wydarzenie przez Fundację było trudnym momentem. Trudnym na tyle, że przez moment lider chciał zmniejszyć rozmach projektu i dopasować go do jednostkowych możliwości. Jednak ograniczenie działań w takiej fazie organizacji, w jakiej lider już był (umówieni partnerzy, samorząd, informacje o wydarzeniu), spowodowałoby nieodwracalne skutki wizerunkowe dla lidera i jego organizacji w przyszłości, dlatego podjął on decyzję o dalszej pracy i kompletowaniu nowego zespołu.
W miarę dalszej pracy, do lidera przyłączali kolejni wolontariusze i partnerzy, a podczas spotkania z liderami z innych gmin powstał pomysł na ponowne uruchomienie przeprawy promowej. Rozpoczęły się spotkania z samorządowcami i angażowanie ich do rozpoczęcia działań w tym kierunku, a rezultatem tych spotkań miało być oficjalne podpisanie listu intencyjnego przez trzy samorządy ustanawiające działania w kierunku uruchomienia przeprawy. Działania i rozmach powodowały coraz większe zainteresowanie kolejnych gmin ościennych i np. swoje zainteresowanie do przyłączenia się do działania wystosowała gmina Brochów.
Program wydarzenia wyglądał następująco:
Nowy Secymin, przystań, 12:00–17:00
12:00 Inauguracja „Bindugi Wiślanej”
12:00–16:00 Pokazy sokolnicze
12:00–16:00 Warsztaty z WOPR Nowy Dwór Mazowiecki
12:00–17:00 Plażowanie i grillowanie, atrakcje konne, pokazy psów myśliwskich, opowieści historyczne o regionie
13:00 Przybycie na tradycyjnych łodziach Flisu ORW i uruchomienie przeprawy z Secymina do Wychódźca
13:00 – 16:00: warsztaty dla dzieci „Bezpieczeństwo na Wiśle”
13:30–14:10: pokaz rycerski w Wychódźcu
14:30–15:00: występ „Śpiewających Seniorów” z Leoncina
15:30 Podpisanie przez Wójta gminy Leoncin, Wójta gminy Czerwińsk nad Wisłą, Wójta gminy Brochów i Burmistrza Zakroczymia listu intencyjnego do Marszałka Województwa Mazowieckiego
16:00–17:00 Występy artystyczne
17:00 Pożegnanie flisaków i zakończenie „Bindugi Wiślanej”
Zakładano liczbę uczestników na 500 – 600 osób. Przy organizacji wydarzenia lidera wspierali: zespół wolontariuszy (około 20 osób), Wójt Gminy Leoncin, Parafia Leoncin, Ochotnicza Straż Pożarna w Wilkowie, lokalni przedsiębiorcy.
Podczas przygotowań okazało się, że trzeba posprzątać plażę. Do sprzątania zaproszono mieszkańców (Facebook, poczta pantoflowa), ale zespół tak naprawdę nie wierzył, by dużo osób się zebrało. Na miejscu okazało się jednak, że przybyło około 20 osób, które w czynie społecznym sprzątnęło plażę.
W dniu wydarzenia od rana trwały przygotowania po obu brzegach Wisły, na stronie Nowego Secymina ustawiano scenę, przygotowywane były stoiska, a po stronie Wychódźca przygotowywano teren na pokaz rycerski i miejsca dla Orkiestry OSP. Od 11.00 mieszkańcy już zbierali się na brzegach wypatrując Flisu ORW. Gdy ten przybił o godz. 12.00 do brzegu, powitała go orkiestra z organizatorami, i tym samym rozpoczęło się „Spotkanie Wiślane”. Pojawił się kłopot z cateringiem, który przybył z opóźnieniem (2 godziny) i brakowało poczęstunku oraz napojów dla uczestników. Nerwowa atmosfera jednak nie zabiła ducha świętowania, mieszkańcy nadal tłumnie przybywali. Równolegle odbywało się wiele atrakcji – po stronie Nowego Secymina można było oglądać pokaz sokołów, tresera psów, warsztaty WOPR, pokaz śmigłowca ratowniczego. Po stronie Wychódźca odbywał się koncert OSP oraz pokaz rycerstwa. Pomiędzy brzegami pływały łodzie przewożące mieszkańców, tak by mogli uczestniczyć w atrakcjach po obu stronach rzeki. Po Wiśle pływały łodzie – nie tylko flisaków (także WOPR, lokalnych amatorów pływania), choć te cieszyły się największym zainteresowaniem. Mieszkańcy chcieli przepłynąć się tradycyjnie zbudowaną łodzią, ustawiały się kolejki, flisacy przez cały czas przeprawiali ludzi pomiędzy brzegami. O 15.30 odbyło się uroczyste podpisanie przez Wójtów gmin Leoncin, Czerwińsk nad Wisłą, Brochów, Burmistrza Zakroczymia oraz Dyrektora Kampinoskiego Parku Narodowego listu intencyjnego do Marszałka Województwa Mazowieckiego w sprawie przeprawy promowej pomiędzy Nowym Secyminem a Wychódźcem. Po podpisaniu listu odbyły się występy artystyczne, które poruszyły publiczność, zawłaszcza młodszych uczestników. O 17.00 Flis ORW wyruszył do Czerwińska nad Wisłą, a uczestnicy rozpoczęli potańcówkę – również po obu stronach Wisły. Zabawa trwała do wieczora, część osób przemieściła się do Czerwińska, ale wiele osób pozostało, by bawić się tu, na miejscu.
Rezultaty wydarzenia przerosły wszystkich. Liczba uczestników wydarzenia wynosiła około 1000 osób, został podpisany list intencyjny dotyczący uruchomienia przeprawy pomiędzy gminami. Mieszkańcy byli zachwyceni łodziami (ich widokiem), jak też możliwością pływania po Wiśle, spędzali czas na plaży, mogli popłynąć na drugi brzeg i zobaczyć swoją gminę z innej perspektywy, podobnie jak mieszkańcy Wychódźca. Kolejnym rezultatem była decyzja związana z utworzeniem/przekształceniem organizacji, która będzie realizowała innowacyjne projekty rozwojowe, korzystając z potencjału przyrodniczego, kulturowego i historycznego Wisły, pozyskując środki i partnerów do swoich działań. Równie ważne było zawiązanie (jeszcze nie formalnego) partnerstwa pomiędzy liderami trzech gmin, którzy planują dalsze działania wokół rozwoju turystyki wiślanej: trasa wiślana, trasy rowerowe, przyrodnicze punkty zwiedzania itp.
Najmocniejsze punkty wydarzenia według organizatorów:
• Podpisanie listu intencyjnego dotyczącego przeprawy promowej przez samorządy.
• Było to wydarzenie zorganizowane wspólnie z innymi gminami (liderami ORW), dzięki czemu całość rzeczywiście odbywała się na Wiśle i wokół rzeki: początek w Smoszewie, środek w Nowym Secyminie, koniec w Czerwińsku nad Wisłą, dzięki temu był duży rozmach przy jednoczesnemu zachowaniu lokalności.
• Liczba uczestników, która przekroczyła oczekiwania wszystkich, również wystawców, którzy oferowali lokalne produkty i nie spodziewali się takiego popytu i po dwóch godzinach wysprzedali wszystkie produkty. Duży rozmach wydarzenia był zaskoczeniem dla samych organizatorów, którzy czasami w trakcie rozglądali się i nie mogli uwierzyć, do czego doprowadzili.
• Występ piosenkarki, który zelektryzował mieszkańców i samych organizatorów.
O czym na przyszłość warto pamiętać według lidera:
• Nie możemy powtarzać treści – tzn. za rok nie będzie podpisywania listów intencyjnych, wydarzenie powinno zmienić formułę – jeszcze nie wiadomo jaką. Ale powtarzanie tych samych punktów nie będzie atrakcyjne.
• Zadbać o to, by było więcej wystawców. Potknięcie z cateringiem pokazało, że trzeba zwiększyć liczbę dostawców.
Wydarzenie w Leoncinie pokazało kilka problemów i konstruktywnych sposobów ich rozwiązania, m. in.:
1. Jak zainteresować dużą liczbę mieszkańców tematem, który wydawałby się dla nich mało istotny. Organizatorzy doskonale wyciągnęli wnioski z działań, nad którymi pracowali wcześniej (Flis Królewski, Przystanek Pielgrzymki św. Zygmunta), a w których uczestniczyło mało osób. Flis Królewski witał tylko lider z kolegą, pomimo zaproszeń i nagłośnienia wydarzenia na FB, czy lokalnych portalach. Na przyjęcie pielgrzymów, bogatsi o pierwsze doświadczenie, zaangażowali parafię, zorganizowali również kilka atrakcji wokół wydarzenia, co przyniosło efekt w postaci znacznie większej frekwencji mieszkańców. Te wcześniejsze wydarzenia pokazały, że temat rzeki sam w sobie dla mieszkańców nie jest atrakcyjny i aby ściągnąć ich w miejsce, gdzie będą mogli zobaczyć, doświadczyć i włączyć się aktywnie w Wiślane Spotkania, należy zorganizować różne atrakcje (takie wabiki).
2. Jak integrować społeczność, którą dzieli dużo granic (różne gminy, dwa brzegi rzeki). Pomysł wykorzystania rzeki, jako głównego punktu łączącego mieszkańców miejscowości i brzegów, jest wprost idealny i został wykorzystany. Miejscowości/gminy łączyły się w jednym wydarzeniu poprzez rozpoczęcie części spotkania w Smoszewie, następnie przepłynięcie uczestników do Nowego Secymina na środkową część Wiślanych Spotkań, by w końcu popłynąć do Czerwińska nad Wisłą na zakończenie – to było łączenie wzdłuż rzeki. Ważne było łączenie przeciwległych brzegów, dzięki przeprawom łodziami. Na koniec wszystko scaliło podpisanie listu intencyjnego na środku Wisły przez przedstawicieli samorządów.
3. Jak poradzić sobie z lękiem przed nadmierną odpowiedzialnością i wycofaniem się innych z działań. Lider z każdym kolejnym głosem poparcia, akceptacji, czy włączania się kolejnych osób do współpracy, rozszerzał działania i uruchamiał kolejne wątki – to go popychało dalej do działania. Z drugiej strony bieg dla 60–70 uczestników, który planował na początku z zespołem, przeradzał się w ogromną imprezę o wymiarze ponadgminnym, nad którą trudno było zapanować. W momencie kulminacyjnym (po ustaleniach z gminą, zaangażowaniu wielu grup, ustaleniu terminów), zespół Fundacji wycofał się z braku możliwości czasowych do zorganizowania wydarzenia na taką skalę, a co za tym idzie, z rosnącej odpowiedzialności. Taka sytuacja mogła doprowadzić do całkowitego zaprzestania działań. Na szczęście lider swoich działań nie opierał wyłącznie na swojej organizacji, ale w przygotowanie wydarzenia włączał też osoby spoza Fundacji, wolontariuszy, partnerów instytucjonalnych i przedsiębiorców, dzięki czemu udało się zbudować nowy zespół i doprowadzić działanie do końca.
Projekt został dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich oraz wsparty przez Fundację PZU.
