ORW Smoszewo

Integracja lokalna, budowa oferty wspólnej z innymi uczestnikami projektu

previous arrow
next arrow
Slider

Pomysł

Do projektu zgłosiła się Karolina Ciebląk, liderka od niedawna działająca w Smoszewie, małej wsi (ok. 150 mieszkańców) w gminie Zakroczym. Liderka działa w Fundacji Kierunek Smoszewo, której celem jest kulturalna aktywizacja lokalnej społeczności, wyjście z twórczością artystów poza granice dużych miast do małych środowisk. Liderka we współpracy z Fundacją Smoszewski Brzeg oraz osobami zarządzającymi Hostelem Smoszewskim, postanowiła przekształcić brzeg Wisły w miejsce spotkań, w których mieszkańcy i przyjezdni będą mogli ciekawie spędzić czas. Pomysł, z którym liderka zgłosiła się do projektu ORW to „Wiślane Spotkania”, łączące szereg działań: zbudowanie pomostu, plaży, altanki na skarpie, boiska do siatkówki oraz miejsca na ognisko. Zaplecze infrastrukturalne wymagałoby także zaplanowania, w jaki sposób zapełnić je mieszkańcami – i tutaj pomocne mogłoby być spotkanie z Flisem ORW, który zawitałby na plaży w Smoszewie. Działania te pomogłyby również wypromować w wodnej turystyce Smoszewo, a warto wiedzieć, że obecnie nie ma takiego drugiego dogodnego miejsca pomiędzy Modlinem a Wyszogrodem, gdzie bezpiecznie można dobić do brzegu, poleżeć na plaży, czy schronić się w altance  nad Wisłą.

Postawienie altanki na skarpie nad Wisłą zostało zaplanowane na koniec czerwca, a w późniejszym terminie (maj – czerwiec) miał być zwodowany pomost dla kajaków i łódek. W tak zwanym „między czasie” zaplanowano oczyszczenie plaży, na którą można schodzić z pomostu. Planowane było także uprzątnięcie (zgrabienie) całej działki, na której miały być posadzone drzewka, które osłonią siatkę/płot z jednej strony działki. Uwieńczeniem tegorocznych działań wokół „Wiślanych Spotkań” miało być ognisko, w czasie gdy Flis ORW będzie pomiędzy Modlinem a Czerwińskiem (05.08.2017). Liderka planowała zaprosić na wydarzenie innych liderów z projektu ORW oraz mieszkańców – około 60 osób – aby się poznać, porozmawiać na temat wspólnych działań, co można zrobić dla społeczności, która żyje w pobliżu Wisły, a także porozmawiać o tym, jak bardzo zmieniło się życie nad rzeką na przestrzenia lat, podzielić się spostrzeżeniami, wymienić doświadczeniami.

Przygotowanie

W pierwszym spotkaniu w Warszawie w ramach projektu ORW, w zastępstwie za liderkę, uczestniczyła wolontariuszka Katarzyna Sienkiewicz. Po zaprezentowaniu pomysłu na wydarzenie „Wiślane Spotkania” planowanego na 05.08.2017 ustalono punkty programu:
• Rozpoczęcie spotkania – przedstawienie idei Obywatela Rzeki Wisły.
• Oprowadzenie uczestników spotkania po terenie, zaprezentowanie miejsca, gdzie posadzone są drzewka – każdy z uczestników będzie mógł wybrać jedno drzewko i je „zaadoptować”. Do tego posłużą deseczki, na których uczestnicy namalują lub napiszą coś, co będzie identyfikowało właściciela drzewka.
• Dzieci będą malować „Wisłę w przyszłości”, następnie rysunki zostaną wywieszone podczas najbliższej edycji Smoszewskiego Festiwalu Kultury.
• Przygotowane będą atrakcje: pokaz udzielania pierwszej pomocy dla tonącego przez flisaków, koncert, gry i zabawy rodzinne.
• Na zakończenie wspólne grillowanie mające na celu integrację mieszkańców z członkami fundacji i flisakami.

Podczas spotkania wolontariuszka podzieliła się główną trudnością, jaką zidentyfikowała wraz z liderką i innymi osobami zaangażowanymi w projekt, a mianowicie, że są „spadochroniarzami” – osobami z zewnątrz, które niedawno pojawiły się w społeczności. Nie znały nikogo, nie wiedziały, w jaki sposób nawiązywać relacje. W działaniach, które podejmowały wcześniej – organizując koncerty, imprezy i inne wydarzenia – brali udział ludzie z całej Polski, ale nie było nikogo ze Smoszewa. Zespół odnosił wrażenie, że mieszkańcy nie interesowali się tym, co robi Fundacja. Dlatego przystępując do projektu liderka z zespołem miała nadzieję, że nie tylko pozna inne liderki i liderów, ale także zdobędzie informacje i wsparcie dotyczące tego, jak wejść w społeczność i zaangażować ją w działanie.

W spotkaniu uczestniczyli liderzy z ościennych gmin nadwiślańskich (Leoncin i Czerwińsk) i padły deklaracje zorganizowania jednego wspólnego wydarzenia dla mieszkańców trzech gmin. W późniejszym czasie ta współpraca okazała się kołem zamachowym do szerokich działań wokół ORW i potencjału rzeki Wisły, lecz na początku dla liderki ze Smoszewa była to raczej szansa i sposób na poradzenie sobie z przeszkodą. Taka strategia działania, określana jako „wmieszanie w tłum”, polega na tym, że partnerzy, którzy znają wszystkich wokół, organizują udział mieszkańców i samorządów, a my możemy po cichu przesunąć się na bok, „wziąć” swój kawałek współorganizacji i w ten sposób odbędzie się wydarzenie i nie będzie zagrożenia, że nikt nie przybędzie.

Podczas konsultacji planu z ekspertką liderka doszła do wniosku, że jednak ważne i potrzebne jest działanie na miejscu z mieszkańcami i dla mieszkańców, tak by mieszkańcy mogli poznać osobiście zespół liderki na wspólnym terenie, a nie w masie innych ludzi z zewnątrz oraz by pokazać postawę otwartości na mieszkańców i ich potrzeby. Ponadto Secymin – miejscowość, w której planowane było wspólne wydarzenie trzech gmin – znajduje się drugim brzegu Wisły, przeprawa stanowi znaczną przeszkodę dla mieszkańców Smoszewa. Organizując wydarzenie na miejscu, zwiększy się prawdopodobieństwo udziału mieszkańców.

Ostatecznie liderzy postanowili, że każda z gmin organizuje wydarzenie u siebie, dzień przed albo w tym samym dniu, ale finałowe, czy scalające duże wydarzenie odbędzie się w Secyminie – miejscowości pomiędzy gminami, w której wcześniej działała przeprawa.

To wspólne wydarzenie miało też na celu zainicjowanie przyszłych, dużo szerszych, działań, tj. partnerstwa trójsektorowego (4 gminy, 3 NGO, przedsiębiorcy), działań infrastrukturalnych przyrodniczo-turystycznych wokół Wisły. Zaplanowano podpisanie na środku Wisły listu intencyjnego dotyczącego przeprawy promowej gminy Leoncin, gminy Czerwińsk nad Wisłą i gminy Zakroczym .

Liderzy trzech gmin spotykali się i planowali działania w Secyminie, a równolegle planowali i organizowali wydarzenia lokalne. Do ekspertki zwracali się z pytaniami dotyczącymi przekształcania NGO, zakładania NGO, budowania partnerstwa lokalnego.

Podczas zjazdu w ramach Projektu ORW w Solcu nad Wisłą, gdy okazało się, że Flis ORW być może nie dopłynie do Smoszewa, nastąpił spadek motywacji do organizowania wspólnego przedsięwzięcia. Każdy z liderów uznał, że może rzeczywiście lepiej skupić się na swoim terenie i samemu zrobić wydarzenie. Kryzys przezwyciężony został tym, że już bardzo dużo zorganizowano i szkoda było to porzucać.

Plan wydarzenia wyglądał następująco:
05.8.2017 wieczorem
16.00 Malowanie plakatów "Moja Wisła przyszłości"
17.00 Prelekcje dotyczące bezpieczeństwa i profilaktyki
18.00 Gry i zabawy „adopcja” drzewek
06.08.2017 rano:
10.00 Wpłynięcie Flisu ORW i powitanie, plenerowa msza flisacka w Smoszewie
11.00 Wspólne śniadanie mieszkańców, przedstawicieli samorządu i parafii z flisakami
12.00 Wspólne wypłynięcie na wydarzenie do Secymina

W działania liderka zaangażowała wolontariuszki z Fundacji, z którymi na co dzień współpracuje, oraz pracowników hostelu. Udało się też zaangażować burmistrza gminy, którego najbardziej do współpracy przekonał zbudowany pomost (uwiarygodnił działania liderów oraz pokazał rzeczywiste zaangażowanie w rozwój gminy), a także księdza, który okazał się zapalonym żeglarzem i flisakiem. Ponadto zaangażowano do promocji wydarzenia Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Centrum Kultury.

Pomoc w postaci sfinansowania pomostu oraz altanki otrzymano od sponsora prywatnego. Na działania z dziećmi udało się pozyskać środki z budżetu gminy na profilaktykę uzależnień (animacja dzieci i zabawka/plac zabaw). Poczęstunek na śniadanie z flisakami zrealizowano zasobami fundacyjnymi.

Wydarzenia

Pierwszego dnia (05.08.2017) zajęcia miały odbyć się od 16.00, a dopiero o 16.30 pojawiła się czwórka dzieci (z czego trójka była rodzeństwem). Wydawało się, że największe obawy związane z niską frekwencją, spełniły się. Trudno było prowadzić gry i zabawy z czwórką dzieci, a z drugiej strony nie można było odwołać wydarzenia. Jednak z czasem, gdy coraz więcej dzieci biegało z pomalowanymi buziami, schodziło się coraz więcej mieszkańców i impreza zaczynała się rozkręcać. Na koniec w zabawie wzięło udział około 30 dzieci. O 17.00 rozpoczęły się zajęcia plastyczne, dzieci malowały „Wisłę przyszłości” – były tak zachwycone i rozemocjonowane swoimi pracami, że nie chciały ich zostawić na wystawę, tylko zabrać do domu. Od 17.30 pojawiły się dodatkowo zabawy i rozmowa z dziećmi na temat alkoholu. Następnie mieszkańcy podpisywali swoje tabliczki na płotku wokół drzewek, na początku byli onieśmieleni, ale z czasem na tabliczkach pojawiały się nie tylko imiona, ale też i kolory i rysunki. Na zakończenie rozdawano legitymacje ORW, co szczególnie podobało się dzieciom. Pojawiła się potrzeba zorganizowania czegoś dla dorosłych, więc jedna z organizatorek zaprosiła ich do rozmowy na temat Wisły. Spotkanie zakończyło się zaproszeniem na następny poranek z flisakami.

Drugiego dnia od rana trwały przygotowania do śniadania i powitania flisaków. Stawili się przedstawiciele gminy, ksiądz i mieszkańcy. Miały odbywać się ważne rozmowy o przyszłości Wisły, ale wszyscy byli tak zaaferowani łodziami, flisakami i przyznawanymi legitymacjami, że trudno było zorganizować jedną dyskusję. O 11.00 wszyscy chętni wsiedli do łodzi i popłynęli do Secymina.

Podsumowanie

Organizatorzy oceniają, że osiągnęli cel, jaki sobie postanowili – łącznie w wydarzeniu udział wzięło 50–60 mieszkańców. Dzięki projektowi ORW udało się połączyć siły tak, że małe wydarzenie lokalne przeniosło się na duże plany rozwoju regionu. Dzięki kontynuacji wydarzenia ze Smoszewa w Secyminie mieszkańcy mogli dopłynąć na inny brzeg, co im się bardzo podobało. Udało się także spotkać z samorządami i rozpocząć działania dające początek strategii turystyki wiślanej. Organizatorzy planują kolejne projekty: tablice informacyjne, budki lęgowe dla ptaków, kajaki.

Pozytywnym zaskoczeniem dla organizatorów był fakt, że podczas wydarzenia nie pojawiał się alkohol (tylko w jednym przypadku trzeba było wyprosić pijaną osobę), na ogół podczas takich imprez alkohol jest traktowany jako norma.

Podczas rozmów z mieszkańcami okazało się, że rzeka nie jest odkryciem dla mieszkańców (była, jest i będzie), okazało się również, że normalnym widokiem jest spływający flis, gdyż proboszcz często gościł flisaków spływających Wisłą. Większą atrakcją było dla nich malowanie i zabawy bez alkoholu.

Mocnymi stronami wydarzenia według organizatorów były:
• znaczna liczba mieszkańców uczestniczących w Wiślanych Spotkaniach,
• doświadczenie bycia ze sobą bez alkoholu,
• organizatorzy zobaczyli, że kiedy ludziom stwarza się propozycje ciekawego spędzenia czasu, to korzystają z nich, angażują się.
Czego się nauczono:
• Aby iść śmiało do samorządu i instytucji, mówić otwarcie o tym, co chce się robić, zapraszać do współpracy. Początkowo organizatorzy byli pełni obaw, jednak okazało się, że wójt gminy po zapoznaniu się z planami, bardzo chętnie włączył się we współpracę.

Od ekspertki

Rozpoczęte działania w Smoszewie są doskonałym przykładem na aktywizację społeczności w strategii na „spadochroniarza”. Określeniem tym opisuje się ludzi, którzy z perspektywy mieszkańca, „spadają z nieba” – nie wiadomo skąd, po co i dlaczego się pojawili. Oczywiście taka sytuacja może pomagać w aktywizacji mieszkańców, np. nie trzeba wymyślać nowości, by wzbudzić zainteresowanie – „nowi” są w centrum uwagi i „na językach” lokalnej społeczności. Z drugiej strony może być skutecznym „odstraszaczem” – „nowi” są nie wiadomo skąd, nie wiadomo, co planują robić, pojawiają się negatywne plotki.

W sytuacji na „spadochroniarza” kluczowy jest początek, tzn. moment w którym zaczniemy otwierać się na otoczenie. Im dłużej zwlekamy z wyjściem i pokazaniem się, tym bardziej może narastać zaniepokojenie wśród mieszkańców. W Smoszewie liderka wybrała ścieżkę niemal natychmiastowego otwarcia. Strzałem w dziesiątkę była jej decyzja, aby odstąpić od pomysłu z organizacją tylko jednej wspólnej imprezy w Secyminie i aby skupić nie mniej uwagi na zorganizowaniu oddzielnego święta wyłącznie dla mieszkańców Smoszewa,  na ich terenie. Rezultat, jaki udało się uzyskać, zaskoczył samych organizatorów, zarówno w odniesieniu do wysokiej frekwencji uczestników, jak ich wejścia w stworzoną przestrzeń i pozytywnego doświadczania nowej sytuacji. Efekt: altanka stoi nienaruszona, dzieci nie dewastują zabawki na placu, boisko do siatkówki oblegane jest codziennie, śmieci są zabierane ze sobą, albo zostawiane w wyznaczonym miejscu, pomost stoi bez dewastacji.



Projekt został dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich oraz wsparty przez Fundację PZU.