Romański kościół z dziurami

Rokicie to niewielka wioska Ziemi Dobrzyńskiej, jednak o historii sięgającej wczesnego średniowiecza. Perłą Rokicia jest romańska świątynia z XIII wieku – jeden z najstarszych, ceglanych budynków w województwie mazowieckim, a z całą pewnością, najlepiej zachowany. Wieki nie zatarły pierwotnego stylu architektonicznego, zatarły jednak historię powstania i dzieje kościoła. Wokół miejsca owianego tajemnicą narosło wiele legend. Pierwsza z nich dotyczy powstania kościoła.
Były to czasy piastowskiej Polski, gdy rozległe puszcze pełne były dzikiego zwierza. Tam gdzie dziś falują wody Zalewu Włocławskiego, falowały trawy nadwiślańskich, wilgotnych łąk. Pewnego razu mieszkańcy Rokicia usłyszeli tętent dzikich koni. Stado zatrzymało się na popas w pobliżu rzeki, zanęcone bujną trawą, bądź cieniem rosnących tam wierzb. Zarządzono obławę. Schwytano wszystkie tarpany, a następnie je sprzedano. Zarobione pieniądze bogobojni mieszkańcy postanowili przeznaczyć na budowę Domu Bożego, dlatego górująca nad doliną Wisły świątynia do dziś bywa nazywana kobylim kościołem.
Pewną osobliwością są niewielkie, lecz liczne, wgłębienia w ceglanych ścianach na zewnątrz kościoła. Jedna z teorii próbujących to wyjaśnić sugeruje, że owe dziury zostały wywiercone zaraz po wybudowaniu kościoła, przez ludzi, którzy kultywowali jeszcze w XIII wieku pogańskie praktyki przodków (na podstawie artykułu http://mazowsze.hist.pl/40/Notatki_Plockie/849/1968/1347/5_49/32803/ – wart przeczytania, opisuje wygląd wioski sprzed 50 lat, m. in. sprzed zalania części terenu przez Zalew Włocławski).
Według innej teorii są ślady pokutne, wydłubane palcami tych, którzy żałowali swoich grzechów. Najprawdopodobniej jednak te tajemnicze wgłębienia powstawały w XVI – XVIII wieku. Polarnym wtedy zwyczajem było wzniecanie ognia w Wielką Sobotę, przy pomocy świdrów ogniowych o mury kościołów.
Prócz wgłębień na murach wyryte zostały różnego rodzaju krzyże, jodełki, pługi (?). Czyżby to gmerki budowniczych kościoła? A może prymitywne epitafia niepiśmiennych chłopów? W końcu kiedyś wokół tego kościoła chowano ludzi. Istnieje też wiele napisów – imion, nazwisk, dat – chwila badawczego spojrzenia na mur wystarczy, by znaleźć wyryte w cegle graffiti nawet z 1647 roku.
Nieopodal znajduje się przepięknie położony cmentarz z widokiem na pole kukurydzy i zalew. Brak tutaj starych grobów, zostały zniszczone. Ale niezwykły klimat tego miejsca i tak został.
Ciekawe informacje o Rokiciu i Rokickich:
http://mazowsze.hist.pl/39/Nasze_Korzenie/889/2012/34114/
Zdjęcia kosćioła, cmentarza oraz ciekawy opis wycieczki;

Rokicie


[smartslider3 slider=17]