Wisła, godzina W

Na warszawskim brzegu łuny pożarów – praski wtłoczony w czerń nocy błyska wybuchami. Chcę płynąć w tę czerń. Nadaremnie. Nurt niesie mnie jak resztkę rozmytej powodzią zagrody. Jestem już tylko bezwolnym, zmieszanym z brudną pianą, żałosnym świadectwem tragedii.

Stanisław Komornicki „Nałęcz” – „Na barykadach Warszawy”

WgW_www_small