Gdzie cumować

Cumowanie do dzikiego brzegu, trzeba uważać na ostre kamienie w zaroślach. Ale da się i warto. Pan Michał Szymajda wyjaśnia, że cyt.: „Dla nas „lokalsów” punktem wyjścia jest tzw. Plaża Jordanów, gdzie przybijaliście do brzegu podczas flisu. Tu już jest trochę oczyszczone z kamieni dno, żeby bezpiecznie można było dobić do brzegu, choć na samym brzegu, w zaroślach jeszcze trochę głazów pozostało, ale tylko do wiosny. Ich też się pozbędziemy. W planach jest budowa w przyszłym sezonie pomostu, nie od razu molo, ale jakaś drewniana konstrukcja ułatwiająca cumowanie. Plaża Jordanów to miejsce położone najbliżej, w linii prostej, do drogi krajowej 575 dlatego tu odbywają się wszelkie lokalne imprezy, gdyż zostawiając samochodu pod wałem można tu bez problemu dojść w pół minuty. Na razie brak jakiejkolwiek infrastruktury”.
Jak tutaj dopłyniecie, być może zobaczycie już pomost.
[smartslider3 slider=119]