Między wodą a niebem
kiedy: 09.2016
gdzie: Kraków
kto: Fundacja Art&Balance
kontakt: 606620787 Katarzyna Wodecka-Stubbs
opis: Performatywnymi działaniami w przestrzeni wystawy rzeźb balansujących Jerzego Kędziory "Między wodą a niebem" eksponowanej na Kładce ojca Bernatka w Krakowie, fundacja Art & balance włączyła się w obchody " Roku rzeki Wisły".
url: https://www.facebook.com/fundacjaartbalance/
Impreza wprzęgała się w większy światowy projekt International Celebration for Contemporary Sculpture -start’17, sztandarowej prezentacji Sculpture Network początku 2017 roku.
Za sprawą tego wydarzenia idee Roku trafiły do minimum 70 ośrodków w świecie, które uczestniczyły w tym multisymultanicznym projekcie.
Krakowskie działania polegały na spektakularnym (alpinistyczna ekwilibrystyka montażystów, zwierciadlane przesyłania pozdrowień, dogrzewanie i doświetlanie promieniem słonecznym ocienionych i obmarzłych fragmentów rzeźbiarskich bohaterów,… ) poszerzeniu ekspozycji o kolejny obiekt, rzeźbę „Łagodniejszej zimy”, która wraz z bliżniaczą siostrą „Oczepioną” stworzyły semantyczno-formalną kompozycję „Dwóch półroczy między dwoma brzegami Vistuli”. Ponieważ jednym z istotniejszych elementów projektu było jego fotograficzne dokumentowanie i przesyłanie tych ujęć do wspólnej prezentacji medialnej w określonych ramach czasowych i organizacyjnych (dopuszczano fotografie wcześniej zalogowanych uczestników powstałe między godz. 11,oo a 16,oo i tworzonych w odpowiednim formacie elektronicznym), powstała duża nadwyżka fotograficznego materiału . Spontanicznie zrodziła się inicjatywa zorganizowania wystawy tych prac. Jest szansa, że w połączeniu z innymi ujęciami ekspozycji zostanie taka zorganizowana w najbliższym czasie. „Rok Wisły” daje podpowiedź, że należałoby mocno wątek ten w przestrzeni dokonań wyakcentować. Za sprawą fotogramów, ciekawy ale przejściowy wycinek historii kulturalnego zagospodarowania Wisły- wystawa rzeźb balansujących Kędziory, może się utrwalić w pamięci potomnych, w historii kulturalnych wydarzeń Krakowa.
Niewiele, a chyba wcale nie mamy nad Wisłą „Mostu rzeźb”. Nie mamy żadnego, którym moglibyśmy zainteresować świat. Taki niewątpliwie za sprawą swoich niepowtarzalnych balansujących utworów w powiązaniu z konstrukcją Andrzeja Gettera stworzył Jerzy Kędziora.
Od kiedy krakowski Ratusz przedłużył możliwość prezentacji wystawy Jerzego Kędziory ” Między wodą a niebem” na rok 2017, wystawę tę chcemy włączyć w wydarzenia „Roku rzeki Wisły”
To szczególna wystawa bardzo specyficznych utworów – rzeźb postaci ustawionych na cienkich linach rozciągniętych między nośnymi linami kładki nad lustrem wód Wisły.. Za ich sprawą kładka przeistoczyła się w otwartą galerię sztuki o niepowtarzalnej atmosferze i śmiało można powiedzieć – chociaż to teraz niemodne słowo w odniesieniu do sztuki- urodzie. Wystawa jest fragmentem szerszego projektu prezentacji sztuki w otwartych przestrzeniach publicznych i po Krakowie, w nieco przekształconej formie gościć będzie w innych ośrodkach Europy. Trwają przymiarki pokazania tych utworów m in . w Wenecji, Barcelonie i Amsterdamie. Wcześniejsze wystawy balansjerów chociażby w Dubaju, Miami, Abu Dhabi, Berlinie, Palm Beach przyniosły artyście poklask i uznanie publiczności oraz były poważnie docenione przez tzw. czynniki. Zostały laureatami kilku konkursów sztuki i wyróżniały się na największych show art w Ameryce do tego stopnia, że włodarze Miami proklamowali w roku 2015 dzień 27 lutego- Dniem Jerzego Kędziory a rok póżniej Polonia Amerykańska odznaczyła artystę największym swoim wyróżnieniem Złotym Medalem za krzewienie kultury polskiej w świecie. Kilkoma refleksjami przybliżającymi wystawę dzieli się Piotr Głowacki- zawodowy recenzent i krytyk , który w artykule Przygoda życia tak ją postrzega.
Tym razem Jerzy Kędziora wykorzystał do demonstracji swojego potencjału artystycznego krakowską Kładkę im. Ojca Bernatka. Zadanie nie mogło być łatwe gdyż w grę wchodziła stalowa konstrukcja przejścia, jednakże rzeźbiarz tworzący od kilku dekad figury balansujące, siłą rzeczy wykorzystuje także do nich podobne zbrojenie. Są to liny, na których postaci dokonują niezwykłych akrobacji. Zatem otaczająca figury siatka lin chociaż dość intensywna to ma jednak wytłumaczenie w artystycznej praktyce jak je określa autor balansjerów i wahaczy. Dodatkowo można ją rozumieć jako pewnej ekspresji osaczenie i równocześnie wsparcie, jak to w życiu bywa.
Kładka to niezwykła, bo poświęcona znakom miłości wyrażonym przytwierdzonymi do niej kłódkami zakochanych. Co też jest wzbogaceniem przestrzeni treściowej, bowiem instalacje mają bardzo rozbudowaną stronę wyrazową i ekspresyjną mimo dość oszczędnego posługiwania się kodem estetycznym ludzkiego ciała. Wypracowanym w drodze wieloletnich poszukiwań i dokonań artysty. Obserwujemy popisy indywidualne i duetów zatrzymanych jakby jakimś czarodziejskim zaklęciem podczas ich najbardziej kulminacyjnych i tym samym najtrudniejszych momentów. Koła, taśmy, tyczki i piłki, a nawet krzesło, przydają postaciom charakter cyrkowego anturażu, jednak to szczególnie ich uniesienie stanowi powód, dla którego są w stanie budzić nasz zachwyt. Demonstrują bowiem ludzką zazdrość ptakom i aniołom, tęsknotę do latania. Mimo to dorównują szybującym wokół nich ptakom i tak jak one nie muszą wykorzystywać żadnych urządzeń. Zdolność lewitacji właściwa świętym i magom jest też metaforą duchowego uniesienia, jak w przypadku wznoszących się w powietrzu kochanków Chagalla. Co akurat w tym miejscu ma dodatkowe wzmocnienie energią miłosnych zaklęć zawartą w przytwierdzonych kłódkach.
Podziwiamy kreację artystyczną i jej reprezentację cyrkowej zręczności i magii. Uwagę przykuwają zdolność i opanowanie przedstawicieli tak wyobrażonego świata cyrkowej ludyczności, jak i chwile ich balansu w przestrzeni, przepojone napięciem i relaksem jednocześnie. Co jest artystycznym patentem, ale ważne jest przesłanie urokliwej formy ludzkiej, poddanej niezwykłym wyzwaniom.
To świat humanistycznej figuracji i egzystencjalnej empatii, wypowiadany językiem klasycznych wartości artystycznych. Nie sposób nie przywołać powinowactw z wizualnymi wypowiedziami Picassa czy Degasa, pełnymi duchowego patosu i więzi z losem prostych ludzi, wiary w sens życia i jego poruszające piękno zwyczajności.
Jerzy Kędziora wpisał się swoimi artefaktami w najlepsze tradycje sztuki towarzyszącej człowiekowi w jego świecie przeżyć i refleksji, obejmujących wysiłek, trud i radość ich przezwyciężenia.
Na bazie tej ekspozycji fundacja Art & balance pragnie zorganizować kilka artystcznych i ludycznych imprez, wydarzeń i ewentów a jeden z pierwszych odbył się 29 stycznia. Była to światowa impreza braci rzeźbiarskiej, jej przyjaciół i sympatyków zrzeszonych w Sculpyure Networt – International Celebration for Contemporary Sculpture -start’17. Za sprawą tych działań organizatorzy pragną jeszcze bardziej przybliżyć ludzi do Wisły i ukazać inne mniej uświadomione walory rzeki.





