Tajemniczy Nepomucen

Poniżej Plaży 624 w Jordanowie, nad samym brzegiem Wisły znajduje się figura św. Jana Nepomucena spoglądające na przepływające po rzece łodzie. Stoi tu nieprzypadkowo – Święty jest patronem żeglarzy i flisaków. Wzywano go podczas powodzi i widziano w nim opiekuna mostów. A przy okazji, inni patroni do których zwracali się ludzie związani z rzeką to św. Barbara i św. Wojciech.
W Wyborczej Płockiej czytamy:
„[…] W Jordanowie jest jeszcze jedna wiślana ciekawostka. Nad samym brzegiem rzeki stoi betonowa figura św. Jana Nepomucena, patrona tonących, orędownika w czasie powodzi. Według legendy kanonik praskiej kolegiaty św. Idziego miał odmówić złamania tajemnicy spowiedzi. I to nie byle komu, bo samemu królowi Wacławowi IV. Był spowiednikiem jego żony, Zofii Bawarskiej. Król chciał się dowiedzieć, czy żona go zdradza, ale kanonik milczał. Poddano go więc torturom i wrzucono do Wełtawy.
– Od tamtej pory stoi na wielu brzegach, także wiślanych. Zawsze w stroju kapłana, często z aureolą z gwiazd nad głową – opisuje Szymajda […]”
Figura z Jordanowa jest tajemnicza, nie wiadomo, kto i kiedy postawił ją na brzegu.
[smartslider3 slider=121]